Wysoka wrażliwość- przeszkoda czy potencjał?

8 lutego 2021

Wysoka wrażliwość– przeszkoda czy potencjał?

Zdarza się, że wysoka wrażliwość utożsamiana jest ze słabością, z którą nie należy się afiszować. Jednak czym właściwie ona jest? Jak osoby identyfikujące się z tą cechą doświadczają jej w swoim życiu? Czy może być źródłem inspiracji i siły? A jeśli tak, w jaki sposób zacząć z niej korzystać?

Zacznijmy od początku…

Czym jest wysoka wrażliwość?

Dr Elaine Aron, psycholog, autorka książek dotyczących wysokiej wrażliwości, cechę tę opisuje używając akronimu DOES:

  • D „depth of processing” – skłonność do głębszego przetwarzania informacji
  • O „overstimulation” – podatność na przestymulowanie
  • E „emotial reactivity” – wysoka reaktywność emocjonalna
  • S „sensing the subtle” – dostrzeganie subtelności

Konsekwencją są charakterystyczne reakcje osób identyfikujących się z cechą wysokiej wrażliwości (WWO), jakich mogą doświadczać w codziennym życiu, na przykład: wychwytywanie subtelności i rejestrowanie niuansów, które umykają innym; dłuższy czas potrzebny na podejmowanie decyzji, poświęcony na przetwarzanie, analizowanie, szukanie znaczeń, rozważanie szczegółów; częstsze niż u pozostałych osób doświadczanie przebodźcowania; przytłoczenie w sytuacji wielu zadań do wykonania lub nagłej zmiany planów; poczucie wyczerpania po niektórych spotkaniach towarzyskich; ponadprzeciętne współodczuwanie z innymi; głębokie przeżywanie sztuki.

Warto przy tym zaznaczyć, że WWO różnią się między sobą i cecha ta może przejawiać się w ich funkcjonowaniu w różny sposób.

Między innymi właśnie do tego zróżnicowania i otwartości na nie będziemy odnosić się w dalszej części tekstu, wyruszając na poszukiwanie potencjału, jaki może płynąć z wysokiej wrażliwości. Ale najpierw kilka słów o trudnościach.

Trudności

Zdarza się, że mniej wrażliwe otoczenie nie bierze pod uwagę lub kwestionuje sposób, w jaki WWO odbierają świat. Może to prowadzić do podważania własnego sposobu przeżywania i rodzić pytania, typu: „Czy to, co czuję jest w porządku?”, „Czy nie reaguję nieadekwatnie?”. Konsekwencją może być skłonność do unieważniania swoich emocji i potrzeb. Utrata „kompasu”, który wskazywałby nam dalszą, spójną z nami drogę.

Co więcej, wysoka wrażliwość przez niektórych odbierana jest jako słabość, którą należy „zachować dla siebie”.  Nie dość więc, że brakuje nam kompasu, to jeszcze gaśnie w nas zapał i zaciekawienie odkrywaniem ważnej części nas samych. W takich okolicznościach możemy zrezygnować z pierwotnego kierunku i swojej siły zacząć szukać tam, gdzie wskazują inni. Taki kurs – wbrew sobie i swoim zasobom – nierzadko trwający znaczną część naszego życia, może być okupiony bardzo dużym kosztem.

Odzyskanie kompasu

Ważna, choć zwykle niełatwa, może okazać się próba zatrzymania w tej drodze – rozpoznania, jak żyje mi się w tej podróży, w której przecież nie „uniewrażliwiłem się”. Jak wrażliwość, choć próbuję ją ukryć, przejawia się w różnych aspektach mojego życia? Co sprawia, że jakąś jej część ujawniam, a inną staram się schować? Co dzięki temu zyskuję, co tracę? Jak chciałbym, żeby było? Czego potrzebuję?

Z wysoką wrażliwością nie zawsze żyje się łatwo, co może przyćmiewać płynący z niej potencjał. Warto więc zastanowić się, jak mogę o siebie – w swojej wrażliwości – zadbać. Każdy odpowie na to pytanie inaczej.

Na przykład, zdarza się, że WWO częściej niż pozostali doświadczają przebodźcowania. Ważne, żeby szukać najlepszych dla siebie sposobów na regenerację. Dla jednego pomocne może być kilka minut ciszy w ciągu dnia, dla drugiego kontakt z naturą czy sen. Znaczący wpływ na jakość odpoczynku wydaje się mieć uważność na bieżące doświadczenie, w tym sygnały płynące z ciała.

Kiedy odzyskujemy kontakt ze swoim bieżącym przeżyciem i stajemy się bardziej świadomi swoich emocji i potrzeb, możemy lepiej zadbać o siebie i swoje granice.

Własny kierunek

Jeśli więc spróbujemy – często wbrew opiniom części osób z otoczenia – uznać swoją wysoką wrażliwość i poszukamy własnych sposobów na to, jak ją „oswoić” i „bezpiecznie się w niej rozgościć” może okazać się, że stanie się ona źródłem inspiracji i siły. Kreatywność, pomysłowość, potencjał artystyczny, zdolność zauważania i cieszenia się z małych rzeczy,  poczucie humoru, empatia i uważność w relacjach to tylko niektóre z charakterystyk, jakie być może uda nam się w sobie odkryć.

Oczywiście, najlepszymi rzecznikami cechy „wysokiej wrażliwości” są nie akapity tego tekstu, a same osoby, które identyfikują się z nią i w świadomy sposób integrują w życiu.

 Nasze doświadczenia…

Warsztaty i grupa wsparcia

W naszej pracy mamy przyjemność obcować z osobami wysoko wrażliwymi. Kiedy opracowywałyśmy program warsztatu i później – gdy tworzyłyśmy kolejne cykle grupy wsparcia dla WWO zależało nam na zbudowaniu „bezpiecznego miejsca”, pełnego wzajemnej akceptacji, uważności i szacunku, a także na możliwości doświadczenia bezpośredniego, autentycznego spotkania. Warsztaty i grupa umożliwiają stworzenie środowiska osób wysoko wrażliwych, co może przyczynić się do zmiany sposobu postrzegania siebie w świecie, na przykład: „Jestem sam z moją wrażliwością”, „Nikt nie przeżywa świata tak mocno jak ja”. Nasze spotkania nie polegają na „dyskutowaniu o wysokiej wrażliwości”, a na dzieleniu się tym, czego doświadczamy przebywając ze sobą. Mamy nadzieję, że dla uczestników to jeden z przystanków w drodze ku pełniejszemu realizowaniu siebie w świecie.

Edyta Grzegory – psycholog, psychoterapeutka, prowadzi terapię indywidualną z osobami dorosłymi. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Ukończyła Szkołę Psychoterapii INTRA.

Ewa Bytniewska – psychoterapeutka, prowadzi terapię indywidualną z osobami dorosłymi i parami, w podejściu psychodynamicznym. Absolwentka Laboratorium Psychoedukacji. Mieszka i pracuje w Warszawie.

 

Edyta Grzegory i Ewa Bytniewska prowadzą autorski warsztat dla osób wysoko wrażliwych „Jak dobrze żyć ze swoimi emocjami” oraz grupy wsparcia organizowane w ramach Ośrodka JA w Warszawie. 

W tekście wykorzystano grafikę Edyty Grzegory „Blaski i cienie”

Jesteś u nas pierwszy raz?
Poznaj naszych specjalistów Jak pomagamy?


Potrzebujesz pomocy w wyborze specjalisty? Skontaktuj się z nami.

Kontakt

Śródmieście

ul. Marszałkowska 18 lokal 12
00-590 Warszawa
(wejście na podwórze przy Marszałkowskiej 18, klatka 2, lokal 12)
lub